Cześć wszystkim! :)
Tak sobie siedzę i rozmyślam.
Wpadłam na pomysł, żeby cos tutaj nabazgrolić. ;)
 |
| 1. Tak się zaczęłam zastanawiać... jaki jest sens istnienia niektórych rzeczy? Niektóre sprawy są dla mnie niezrozumiałe i skomplikowane. Nie znam odpowiedzi na pytania. Więc: dlaczego? Oprę to na przykładzie. A mianowicie odwołam się do powyższego obrazka. Moja mama jest kochana i mimo, iż czasami trochę krzyczy jest bardzo urokliwą kobietą. A tatuś? Mój ukochany, jedyny, niepowtarzalny. Kropka w kropkę. Dlaczego dowiadując się o mnie i o tym, że będę jej pierworodną, już wtedy mnie kochała nad życie? Dawała świadectwo miłości razem z tatusiem, kochali mnie od poczęcia. I przez te prawie 17 lat od kiedy jesteśmy razem, cały czas się mocno kochamy. Ale dlaczego? Otóż, to są rodzice, oni dali Cię światu, abyś go podbijał. Szanuj! Mimo kilkuset kłótni, obrażania się na siebie nawzajem i niepotrzebnych łez i słów, wiem, że nie zamieniłabym ich na nikogo innego. Oni po prostu są moimi autorytetami, których podziwiam i mam do nich słabość. Jestem z nich dumna. Kocham Was! <3 |
Dziękuję z całego serca moim rodzicom, może nie zawsze byłam ta dobra, ale bynajmniej się staram. ;)
A wy kochani czytelnicy, czytajcie jeszcze więcej, komentujcie z głową i udostępniajcie na wielką skalę! ;)
Amalia & Alavanna ~