Witam, oto pierwsza notatka w tym roku i ... postanowiłam, że dodam na dobry początek opowiadanie. Historia tej historii jest za długa by ją opisywać tutaj, ale uwierzcie mi na słowo, pisałam to w 2 h i wskoczył "lvl Hard" :D
Miłego czytania! :)
- Puść
mnie! Słyszysz?! Odwal się! – wyrwała się z uścisku i spojrzała na niego
gniewnym wzrokiem, który oznaczał „wyjdź albo Cię zabiję”. Sięgnęła na blat
szafki po nóż, a gdy złapała go tak, by mogła zaatakować oprawcę, usłyszała
otwierane do domu drzwi. Upuściła narzędzie na posadzkę i spojrzała w stronę
wejścia. Jej partner wkroczył do kuchni ze stoickim spokojem i przytulił ją.
Nawet nie spojrzał na nieproszonego gościa, tylko podniósł nóż i zerknął
ukochanej prosto w oczy. Nie poczuła nawet, gdy wbił go jej w serce. Upadła na
płytki i nieprzytomnym wzrokiem obserwowała dwóch mężczyzn stojących nad jej
ciałem, po policzku płynęła łza.
- Tak ciężko było Ci ją załatwić? Idioto, mogłaby zadzwonić na policję gdybyś uciekł
i co wtedy? Wylądowalibyśmy w ciupie tylko i wyłącznie przez twoją głupotę, no
ale już dobrze – podszedł do wspólnika z ulgą i podnieceniem i pocałował go w
policzek – chodź, zabawimy się. Zakluczył drzwi i zasunął rolety w sypialni.
Jego partner wszedł i stanął przy łóżku.
- Nie chcę, już mnie nie pociągasz Adamie. Do pewnego czasu było fajnie, ale po
głębszym przemyśleniu wolę zaspokajać się kobietami – delikatnie ściszył głos.
Nie wiedział kiedy mu o tym powiedzieć, ale nie mógł dłużej czekać. Był
przekonany, że jego kochanek będzie rozczarowany tą decyzją.
- Dobrze, ale zapłacisz mi 30 tysięcy złotych do czwartku i zostawię Cię w
spokoju – z chciwym uśmiechem spojrzał na Edwarda. Wiedział, że spełni jego
warunek, był bardzo uległy. Zdziwiło go jednak, że tak stanowczo podszedł do
sprawy.
- Zgoda – wziął torbę i wyszedł. Gdy wychodził, zimny podmuch wiatru z klatki
schodowej uderzył go w twarz, to go ocuciło. Po 5 minutach jazdy samochodem
zaparkował pod supermarketem i zrobił zakupy na wieczór. Gdy wchodził do domu
zadzwonił telefon, numer był nieznany.
– Tak, słucham ? ...
Mam nadzieję, że jesteście zainteresowani. Kolejna część już niedługo :)
Pozdrawiamy i zapraszamy do komentowania!
Amalia & Alavanna ~