środa, 11 czerwca 2014

Piję krew zamiast wina, jem ciało zamiast chleba.

Wreszcie, wzięłam się za napisanie czegoś. Zero weny, zero notatek. 

Dzisiaj... przy 31 stopniach Celsjusza ... mózg wypływa uszami '=' 

1. Dlaczego nie teraz?... Szczerze... można teraz. Ale po co zaburzać równowagę świata. Wszyscy udają, że Cię nie znają, a gdy dostąpisz jakiegoś uszczerbku na zdrowiu lub stracisz życie, doceniają w Tobie wszystko. Tacy są z natury ludzie, podłożą Ci nogę, tylko, żeby stała Ci się krzywda, a potem gdy faktycznie coś się stanie, opłakują Cię nad białą trumną. Samobójstwo to dla wielu ostatnie wyjście. Katolicy nie uznają samobójstw. Ale skoro Pan Bóg, kocha ludzi, wybaczy wszystko co złego popełnią, tylko musi uwierzyć, że nie było innego wyjścia i to było najlepsza opcja.


Komentujcie ! 

Amalia & Alavanna ~

1 komentarz:

  1. Opowiem wam pewna prawdziwą historię... Mąż pewnej kobiety popełnił samobójstwo, skacząc z mostu. Zrozpaczona żona była wierząca i poszła na rozmowę z proboszczem swojej parafii. I zapytała:
    - Proszę księdza, czy mój mąż może być zbawiony?
    A on na to:
    - Niech mnie pani posłucha: gdy pani mąż skakał z tego mostu, myślał "Matko Boska, czuwaj nade mną. Panie Boże, wybacz mi". Niech się pani za niego modli i niech mi pani wierzy - on będzie zbawiony.
    Owym proboszczem był przyszły święty :)
    Zawsze jest lepsza opcja. Nie wszyscy ludzie są silni psychicznie, a niektóre wydarzenia są druzgocące. Ale zawsze jest jakaś inna opcja. Zawsze. Powiem inaczej - samobójstwa jest wyjściem, ale zawsze najgorszym z możliwych.

    OdpowiedzUsuń